Pieczeń cielęca z kopytkami

Pieczeń cielęca jest idealnym daniem na niedzielny rodzinny obiad, czy też sobotni – zrobiony wspólnie z przyjaciółką lub chłopakiem. Danie nie wymaga wiele zabiegów. Można pogawędzić w kuchni zaglądając od czasu do czasu do pieczeni. Żeby stała się pełnoprawnym obiadem trzeba coś do niej dodać, np. kopytka, które – już z powodu samej nazwy – pasują do pieczeni cielęcej. Danie dla 2-3 osób kosztuje też relatywnie mało. Użyta w tym przepisie szynka cielęca kosztowała niecałe 15 zł, kopytka 5 zł, dwie butelki soku jabłkowego jednodniowego 6 zł (większa część drugiej została podana do popicia). Reszta, którą można wycenić na ok. 5 zł, znajduje się praktycznie w każdej kuchni.

DSC_3201a

 

Składniki:

  • 1 opakowanie mrożonych kopytek ziemniaczanych (ok. 5 zł)
  • 500 g szynka cielęca (część krzyżowa udżca)
  • 1 duże jabłko
  • pół łyżki cukru
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
  • 300 ml soku jabłkowego
  • 1 cebula
  • 3 łyżki masła klarowanego
  • sól i biały pieprz do smaku.

Cielęcinę myjemy, osuszamy, nacieramy solą i białym pieprzem. Podsmażamy delikatnie na maśle klarowanym (nie przypala się tak, jak zwykłe) na średnim ogniu i obracamy, aby przyrumieniła się z każdej strony, a po podsmażeniu wyjmujemy z patelni. Na pozostałym maśle szklimy pokrojoną w piórka cebulę.

DSC_3186a

Cielęcinę przekładamy do wysokiego rondelka, dodajemy cebulę, polewamy sokiem, przykrywamy i dusimy na małym ogniu, od czasu do czasu przekręcając szynkę na drugą stronę.

DSC_3194a

Po upływie ok. godziny (kiedy cielęcina jest miękka) wkładamy do rondelka obrane, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone jabłko, dodajemy resztę soku i posypujemy je cukrem i cynamonem.

Cielęcinę pieczemy jeszcze pod przykryciem maksymalnie pół godziny.

Po upieczeniu nie kroimy szynki od razu tylko zawijamy w folię aluminiową i trzymamy w cieple ok. 10 minut. Jeśli będziemy chcieli pokroić szynkę od razu wtedy się zacznie się rozpadać pod naciskiem noża.

Sos spod szynki odparowujemy do żądanej objętości lub dolewamy więcej soku czy wody, jeśli jest go za mało. Połowę jabłka usuwamy, a pozostałą połowę miażdżymy widelcem – będzie tak miękkie, że da się to zrobić z łatwością.

Do filiżanki dodajemy 2 łyżki kwaśnej śmietany, dolewamy część sosu i mieszamy. Dopiero taką mieszankę wlewamy do całości sosu (inaczej śmietana mogłaby się ściąć).

Do 2-3 litrów osolonej, wrzącej wody wrzucamy pojedyńczo zmrożone kopytka. Do wody można dodać odrobinę masła lub oleju, aby kopytka się nie sklejały. Gotujemy jeszcze 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię i wyjmujemy je łyżką cedzakową.

Na talerz wlewamy sos, układamy na nim pokrojoną cielęcinę oraz podzielone na porcje kopytka, które możemy oprószyć cynamonem.

Pieczen z kopytkami - jasnoniebieskie tlo_a

One thought on “Pieczeń cielęca z kopytkami

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>